Od czego bym zaczął? Oto 5 procesów, które wdrożyłbym z AI - zanim zrobi to moja konkurencja.

Artykuł wyjaśnia, jak zacząć korzystać z AI w firmie poprzez małe, praktyczne kroki. Pokazuje 5 obszarów, gdzie AI oszczędza najwięcej czasu: obsługa klienta, marketing, analiza danych, rekrutacja i komunikacja. Podkreśla, że AI nie zastępuje człowieka, ale znacząco przyspiesza jego pracę. Kluczowe jest rozpoczęcie od jednego prostego wdrożenia i stopniowe rozwijanie zastosowań, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa danych.

Od czego bym zaczął? Oto 5 procesów, które  wdrożyłbym z AI - zanim zrobi to moja konkurencja.

Piszę o AI od miesięcy. Najczęstsze pytanie, jakie dostaję: „OK, ale od czego ja  mam zacząć?”. Ten artykuł jest odpowiedzią. 

Nie będę zaczynać od tego, że AI zmienia świat. To wszyscy wiemy. Nie będę też  pisać, że „warto się zastanowić nad wdrożeniem sztucznej inteligencji w swojej  firmie” - bo to też wszyscy wiemy. 

Zamiast tego zadam Wam jedno pytanie: ile godzin tygodniowo Wy albo Wasz  zespół spędzacie na zadaniach, które wyróżniają się wyłącznie tym, że są żmudne?  Powtarzalne odpowiedzi klientom. Pisanie tych samych maili. Przekopywanie się  przez CV. Siedzenie nad Excelem z danymi, które są, ale nikt nie ma czasu ich  przeczytać. 

Jeśli jesteście szczerzy, to pewnie mówimy o kilkudziesięciu godzinach miesięcznie.  Godzinach, które kosztują Was pieniądze, energię i co gorsza - uwagę, którą  moglibyście poświęcić na rzeczy ważne. 

W poprzednich artykułach pisałem o tym, jak AI zmienia rolę CFO, jak działa Shadow  AI i jakie ryzyko niesie brak polityki AI w firmie. Dziś schodzimy na ziemię. Pięć  konkretnych obszarów, pięć konkretnych pomysłów, i do każdego jeden krok, który  można zrobić jeszcze w tym tygodniu. Bez budżetu IT. Bez projektów wdrożeniowych  na sześć miesięcy. 

AI nie wymaga od Ciebie rewolucji. Wymaga jednej dobrej decyzji i  jednego pierwszego kroku. 

Proces numer 1: Pierwsza linia obsługi klienta 

Gdzie się traci czas 

Policzcie, ile razy w ostatnim miesiącu ktoś z Waszego zespołu odpowiedział na to  samo pytanie. „Jakie są terminy realizacji?” „Czy wystawiacie fakturę VAT?” „Jak  wraca się z towarem?” „Można zamówić telefonicznie?” i pewnie tych samych pytań  jest wiele więcej.

To są pytania, na które pada zawsze ta sama odpowiedź. A jednak ktoś musi ją  napisać lub powiedzieć. Raz, drugi, trzydziesty. Godzina tu, pół godziny tam - a na  koniec miesiąca to mogą być dziesiątki godzin pracy, za którą płacicie jak za każdą  inną. 

Jak AI może to przejąć 

Nowoczesny chatbot AI to nie jest bot z lat 2015, który odpowiadał „nie rozumiem  pytania” na połowę zapytań. Dziś możecie wkleić do narzędzia swoją ofertę,  regulamin, FAQ i zasady obsługi a AI będzie odpowiadać na podstawie tej wiedzy,  naturalnym językiem, 24 godziny na dobę. Klient nie poczuje, że rozmawia z botem.  Poczuje, że ktoś mu szybko i rzeczowo odpowiedział. 

Kluczowe: AI nie zna Waszej firmy, musicie jej o niej opowiedzieć. Im dokładniej opiszecie  swoje produkty, zasady i sposób komunikacji, tym lepiej będzie sobie radzić. Nie oczekujcie  magii bez dobrego przygotowania - to Wy jesteście jej najważniejszym źródłem wiedzy. 

Ważna uwaga: AI działa tylko tak dobrze, jak to, co jej powiecie o swojej firmie. Nie  domyśli się Waszych cen, zasad zwrotów ani tonu komunikacji. Musicie jej to dać i  wtedy zaczyna naprawdę działać

Narzędzia 

Tidio (bardzo przyjazne dla MŚP, ma polski interfejs), Intercom, Freshdesk z funkcją  AI. Do prostszych zastosowań można zacząć nawet od ChatGPT z odpowiednio  skonfigurowanym zestawem wiedzy o firmie.

PRZYKŁAD 

Jeden ze znanych mi przedsiębiorców (mała firma usługowa), z którymi rozmawiałem,  tracił średnio 2 godziny dziennie na telefony z pytaniami, na które zawsze padała ta sama  odpowiedź. Po uruchomieniu chatbota opartego na liście 40 najczęstszych pytań ponad 60% zapytań zaczęło obsługiwać się samo. Telefon dzwonił tylko wtedy, gdy klient  naprawdę chciał porozmawiać z człowiekiem.

ZRÓB TO W TYM TYGODNIU 

Wypisz 15 pytań, które najczęściej dostajecie od klientów. Napisz krótką, konkretną  odpowiedź na każde z nich. To jest baza wiedzy Waszego pierwszego bota. Możecie  zacząć od wklejenia tego do ChatGPT i przetestowania odpowiedzi na własnych  pytaniach zanim wdrożycie cokolwiek na stronie.

Proces numer 2: Komunikacja marketingowa i treści 

Gdzie się traci czas 

Małe firmy rzadko mają dedykowanego marketera. Posty na LinkedIn, opisy  produktów, newsletter, ogłoszenie o pracę, tekst na stronę - to wszystko spada albo  na właściciela, albo na kogoś, kto „coś tam umie pisać”. Efekt jest taki, że komunikacja  jest nieregularna, pisana w pośpiechu, brzmi jak z innej beczki. Bo powstaje między  innymi zadaniami, zawsze „kiedy znajdzie się na to chwila”. 

A żeby było jasne: treść, czyli to co i jak mówicie o swojej firmie, to jeden z  najpotężniejszych elementów budowania zaufania klientów. To nie ozdoba. To  fundament. 

Jak AI może to przejąć 

Tutaj lubi się mylić jedną rzecz. AI nie jest copywriterem, którego zastępujecie. AI jest  asystentem, który zrobi 80% roboty za Was a Wy poprawiacie 20%, dodajecie swój  głos i kontekst, którego żadna maszyna nie zna. Zamiast siedzieć nad pustym  dokumentem przez 45 minut, dostajecie gotowy szkic w 90 sekund. I zamiast  odpychać pisanie „na potem”, zaczynacie to robić. 

AI radzi sobie świetnie z opisami produktów i usług, postami w mediach  społecznościowych, mailami do klientów, tekstami na stronę, odpowiedziami na opinie  w Google czy ogłoszeniami o pracę. Cokolwiek, co wymaga złożenia myśli w zdania,  AI jest gotowe zacząć. 

Narzędzia 

ChatGPT, Claude.ai (który ostatnio staje się liderem i z czystym sumieniem go  polecam) dla początkujących to najlepsze miejsce na start, intuicyjne i wystarczająco  potężne. Dla tych, którzy chcą iść dalej: Jasper lub Copy.ai są specjalizowane pod  marketing i oferują szablony branżowe.

PRZYKŁAD 

Ten sam przedsiębiorca, który co niedzielę spędzał 2 - 3 godziny na pisaniu postów na  cały tydzień. Dziś zajmuje mu to kwadrans. Opisał styl swojej marki, typowego klienta i  ton komunikacji - AI generuje propozycje, on poprawia najczęściej jedno zdanie i  publikuje. Niedziela wróciła do niego. 

ZRÓB TO W DRUGIM TYGODNIU 

Weźcie jeden tekst, który odkładacie od tygodni. Opis usługi, post na LinkedIn, mail do  klientów. Wejdźcie na ChatGPT lub Claude.ai i napiszcie: „Pomoc w napisaniu [rodzaj  tekstu] dla firmy [co robi Wasza firma], skierowanego do [kto jest klientem]. Ton: [jak  chcecie brzmieć].” Poprawa wyjdzie szybciej niż pisanie od zera — gwarantuję. 

Tu dla bardziej dociekliwych, Claude.ai działa jeszcze lepiej jeśli jest odpowiednio  “nauczony” poprzez specjalnie dostosowanego prompta. Pierwsze 5 osób, które się do  mnie odezwie otrzyma ode mnie specjalnie przygotowanego “master prompta”, który  pomoże przygotować jeszcze dokładniej materiał :) 

Proces numer 3: Analiza danych i raportowanie 

Gdzie się traci czas 

Większość firm zbiera dane. Sprzedaż według miesiąca, wyniki kampanii, koszty  według kategorii, poziomy zapasów, reklamacje. To wszystko siedzi w Excelu, w  systemie magazynowym albo w raportach z Google Analytics i czeka, aż “ktoś” to  przeanalizuje, wyciągnie wnioski i coś z tym zrobi. 

Problem w tym, że „ktoś” to zazwyczaj właściciel. I robi to raz na kwartał. Albo wcale,  bo nie ma czasu. A decyzje podejmuje „na przeczucie” bo dane niby są, ale ich  czytanie zajmuje zbyt dużo godzin. 

Pisałem już o tym, że AI staje się nowym CFO w firmie (jeśli przegapiliście ten artykuł,  polecam, znajdziecie go w archiwum ZIG Masterclass). Tu wchodzimy w bardzo  podobny temat, tyle że na poziomie dostępnym dla każdego. 

Jak AI może to przejąć 

AI może czytać dane i tłumaczyć je na język ludzki. Nie potrzebujecie analityka danych  ani skomplikowanego oprogramowania BI. Możecie wkleić arkusz Excel bezpośrednio  do ChatGPT/ Claude i zapytać: „Które produkty sprzedają się najlepiej w tym  kwartale? Co odbiega od normy? Jakie trendy widzisz?” AI przejrzy dane, wskaże  anomalie, porówna okresy i co ważne powie wprost, co widać. 

Nie zastąpi to głębokiej analizy zrobionej przez specjalistę. Ale da Wam 80% insightów  w 5% czasu. A to wystarczy, żeby podejmować decyzje na podstawie faktycznych  danych, a nie intuicji. 

Narzędzia 

ChatGPT Plus z możliwością wgrywania plików, Claude.ai, Microsoft Copilot  wbudowany bezpośrednio w Excel. Dla tych, którzy chcą iść dalej Rows.com to arkusz  kalkulacyjny z AI wbudowanym w narzędzie.

PRZYKŁAD 

Ja kiedyś, każde piątkowe popołudnie spędzałem na analizowaniu raportu sprzedaży.  Teraz eksportuje raport do CSV, wgrywam do ChatGPT (od niedawna do Claude.ai) i  zadaje trzy pytania, na które każdy przedsiębiorca chce znać odpowiedź: co zarabia, co  leży i gdzie coś się dzieje. Cały proces trwa 20-30 minut.  

Reszta piątku jest dla mnie.

ZRÓB TO W TRZECIM TYGODNIU 

Weźcie jeden raport, który macie regularnie: sprzedażowy, kosztowy, jakikolwiek.  Wyeksportujcie go do CSV lub Excel. Wgrajcie do ChatGPT Plus i zadajcie jedno pytanie:  „Jakie trzy rzeczy najbardziej rzucają się w oczy w tych danych?” A potem zadajcie  drugie. I trzecie. Zobaczycie, że rozmowa z danymi może być całkiem interesująca.

Proces numer 4: Rekrutacja i wstępna selekcja 

Gdzie się traci czas 

Rekrutacja to jedno z najbardziej czasochłonnych zadań w każdej rozwijającej się  firmie. I jedno z najbardziej niedocenianych, jeśli chodzi o realne koszty. Napisanie  ogłoszenia, publikacja w kilku miejscach, przeglądanie CV, wybór kandydatów do  pierwszego kontaktu, umówienie rozmów, wysłanie odrzuceń to minimum kilkanaście  godzin przy każdym stanowisku. 

Wielu przedsiębiorców, których znam, podchodzi do rekrutacji metodą „kto ma chwilę”.  Czyli chaotycznie, późno i ze stresem. I dziwią się później, że zatrudnili złą osobę albo  że proces trwał trzy miesiące. 

Jak AI może to przejąć 

AI może przejąć kilka etapów tego procesu jednocześnie. Może napisać ogłoszenie o  pracę na podstawie zakresu obowiązków, który opisujecie własnymi słowami. Może  wstępnie porównać CV z wymaganiami i wskazać, którzy kandydaci spełniają kryteria,  a którzy nie. Może przygotować listę pytań rekrutacyjnych dopasowanych do  stanowiska. Może nawet napisać uprzejmą wiadomość do kandydatów, którym  odmawiamy taką, która brzmi po ludzku, a nie jak szablon z lat 2010. 

Wstępna selekcja CV to obszar, gdzie AI szczególnie się sprawdza. Wklejacie  wymagania stanowiska i CV kandydata i prosicie AI o ocenę: co pasuje, czego brakuje,  jakie pytania warto zadać na rozmowie. Nie podejmujecie decyzji na podstawie AI ale  dostajecie ustrukturyzowaną opinię, która skraca przeglądanie CV z 3-4 minut do 40  sekund.

Narzędzia 

ChatGPT lub Claude do tworzenia treści i wstępnej oceny CV. Teamtailor, Recruitee  lub Workable to pełne systemy ATS z wbudowanymi funkcjami AI, które obsługują  cały proces rekrutacji od ogłoszenia po decyzję. 

PRZYKŁAD 

Powiem na własnym przykładzie. W jednym kwartale mieliśmy trzy rekrutacje -  ogłoszenia, selekcja CV, wstępna ocena kandydatów. Wszystko przygotowało AI. My  pojawiliśmy się dopiero na rozmowach. Czas poświęcony na całą rekrutację spadł z  około 20 godzin na stanowisko do około 6.

ZRÓB TO W CZWARTYM TYGODNIU 

Jeśli szukacie teraz pracownika albo planujecie rekrutację w ciągu kwartału: opiszcie w  pięciu zdaniach, co ta osoba ma robić i jakie cechy są dla Was kluczowe. Wklejcie to  do ChatGPT z prośbą o gotowe ogłoszenie o pracę. Następnie poproście o 10 pytań  rekrutacyjnych na rozmowę. Zobaczycie, ile to oszczędza czasu. 

Proces numer 5: Korespondencja i komunikacja wewnętrzna 

Gdzie się traci czas 

Ile czasu spędzacie na pisaniu maili? Nie na myśleniu o tym, co napisać a na samo  pisanie. Układanie zdań, sprawdzanie, czy brzmi dobrze, szukanie dyplomatycznego  sformułowania dla trudnej sytuacji. 

Do tego dochodzi wewnętrzna komunikacja: notatki ze spotkań, podsumowania dla  zespołu, instrukcje dla nowych pracowników, odpowiedzi na reklamacje. To wszystko  trzeba napisać, sprawdzić i wysłać. I to wszystko zabiera czas, czas, który mógłby  trafić gdzie indziej. 

Szczególnie kosztująca jest „ciężka korespondencja”. Odpowiedź na agresywną  reklamację. Uprzejme odmówienie współpracy. Negocjacja warunków z dostawcą.  Takie maile pisze się po kilkanaście razy, kasuje, zaczyna od nowa. 

Jak AI może to przejąć 

AI jest doskonałym pomocnikiem pisarskim w obie strony. Może pisać korespondencję  od zera, ale też redagować, skracać, tłumaczyć na inny język, zmieniać ton z  formalnego na ludzki lub odwrotnie. Dla trudnych sytuacji opisujecie, co się wydarzyło 

i jakiego efektu szukacie a AI proponuje gotową wiadomość. Poprawiacie jedno zdanie  i wysyłacie. 

Osobny rozdział to notatki ze spotkań. Jeśli nagrywacie rozmowy (oczywiście tylko za  zgodą uczestników), narzędzia takie jak Otter.ai, Fireflies.ai lub ostatnio dość  popularna nakładka na telefon Plaud.ai, nie tylko transkrybują, ale automatycznie  tworzą podsumowanie z punktami akcji. Zamiast pół godziny pisania notatek po  każdym spotkaniu w 5 minut weryfikacji gotowego dokumentu. 

Narzędzia 

ChatGPT, Claude.ai, Grammarly Business (korekta i styl). Do transkrypcji i  podsumowań spotkań: Otter.ai , Fireflies.ai. lub Plaud.ai a dla użytkowników Microsoft  - Copilot wbudowany w Outlook i Teams pozwala robić wiele z tych rzeczy bez  wychodzenia ze znanych narzędzi. 

PRZYKŁAD 

Tradycyjnie, przykład z własnego podwórka - to jedna z pierwszych rzeczy, którą  wdrożyliśmy. Notatki po spotkaniach: 30-45 minut po każdym spotkaniu. Teraz AI  transkrybuje i pisze podsumowanie, my tylko rzucamy okiem i wysyłamy do klienta. Z  czterdziestu minut zrobiło się pięć.

ZRÓB TO W PIĄTYM TYGODNIU 

Weźcie mail, który macie napisać i odkładacie od kilku dni, bo jest trudny albo po prostu  żmudny. Opisz sytuację w kilku zdaniach i wklej do ChatGPT lub Claude z prośbą o  propozycję. Popróbujcie. To zajmie 5 minut i skłamie, jeśli powiecie, że nie zaoszczędziło  czasu.

Na koniec: jedno ważne zastrzeżenie 

Przez ostatnie miesiące pisałem w tym miejscu o Shadow AI, o ryzykach związanych  z brakiem polityki AI w firmie, o tym, jak szybkie wdrożenia mogą prowadzić do  niekontrolowanego przepływu danych. I teraz piszę artykuł, w którym zachęcam Was  do działania. To nie jest sprzeczność, ale wymaga wyjaśnienia. 

Kiedy napisałem w pierwszym kroku „zacznijcie w tym tygodniu”, nie mówię „wklejajcie  dane klientów do publicznych chatbotów bez zastanowienia”. Mówię: zacznijcie od  rzeczy, które są bezpieczne, testowania na ogólnych pytaniach, budowania FAQ,  pisania opisów produktów, szkicowania postów. Poczujcie, jak to działa, zanim  wejdziecie głębiej.

Firma, która buduje politykę AI od samego początku, od pierwszego użycia, jest w  znacznie lepszej pozycji niż ta, która zaczyna ją budować dopiero po pierwszym  incydencie. Można robić obie rzeczy jednocześnie: wdrażać i dbać o bezpieczeństwo. 

AI w cieniu jest ryzykiem. AI z głową i strategią - szansą, której nie warto  przegapić.  

Macie teraz pięć pomysłów i prawdopodobnie zero czasu na wszystkie  naraz. Wybierzcie jeden. Najłatwiejszy, najbardziej bolesny albo ten, który  po prostu najbardziej Wam przeszkadza. I zróbcie jeden krok w tym  tygodniu. Nie rewolucję. Tylko jeden krok - a dojdziecie do celu.  

Ja żałuję tylko jednego, że nie zacząłem wdrażać obecnie dostępnych  rozwiązań dużo wcześniej.  

Sprawdź profil eksperta